Logo Polskiego Radia
Print

SBU: trwa śledztwo ws. Ludmiły Kozłowskiej

IAR / PAP
Dariusz Adamski 11.10.2018 15:00
  • Według ukraińskich mediów SBU prowadzi śledztwo w sprawie Ludmiły Kozłowskiej - o szczegółach, Paweł Buszko (IAR)
Obrończyni praw aferzysty Mukhtara Abljazowa zarzuca się łamanie szeregu artykułów Kodeksu Karnego Ukrainy
Ludmiła KozłowskaLudmiła Kozłowskafacebook/lyudmyla.kozlovska

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy Obwodu Zakarpackiego prowadzi postępowanie karne przeciwko Prezes Fundacji Otwarty Dialog - Ludmiły Kozłowskiej. O sprawie dowiedzieli się aktywiści ukraińskiej organizacji "Stop Korupcji".

Informacyjny Portal STOPKOR oraz organizacja "Stop Korupcji" zajmuje się nagłaśnianiem i zwalczeniem przestępstw o charakterze korupcyjnym na terytorium Ukrainy. Aktywiści tej pozarządowej organizacji w sprawie podejrzanej działalności Liudmyly Kozlovskiej zwrócili się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. W odpowiedzi SBU poinformowało, że obrończyni praw międzynarodowego finansowego aferzysty Mukhtara Abljazowa zarzuca się łamanie całego szeregu artykułów Kodeksu Karnego Ukrainy. Do sprawy dołączono dokument otrzymany od organizacji "Stop korupcji".

Ludmiła Kozłowska jest podejrzewana o niżej wymienione przestępstwa:

cz. 1 art. 109 "Prowadzenie działań zmierzających do zmiany lub obalenia siłą ładu konstytucyjnego, a także zmowa w celu przeprowadzenia takich działań";

cz. 2 art. 110 "Świadome działania w celu zmiany granic terytorialnych lub granicy państwowej Ukrainy, naruszenia porządku ustanowionego Konstytucją Ukrainy, a także publiczne nawoływania lub rozpowszechnianie materiałów z nawoływaniami do przeprowadzenia takich działań";

cz. 1 art. 111 "zdrada państwa";

cz. 2 art. 15 "usiłowanie popełnienia przestępstwa";

cz. 3 art. 190 "nadużycia finansowe wielkich rozmiarów".

Skan
Skan dokumentu. Fot.: http://stopcor.org

Obrończyni praw "zapracowała" na piętnaście lat więzienia

15 października przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oczekują od figurantki sprawy stawiennictwa na przesłuchaniu.

Podkreślmy, że grupa dziennikarzy pracuje nad szerokim śledztwem dziennikarskim w celu analizy schematów nadużyć finansowych obywatela Kazachstanu Mukhtara Abljazowa, w którym figuruje Ludmiła Kozłowska.

Według informacji zebranych przez dziennikarzy, międzynarodowa organizacja "Otwarty Dialog" z Kozlovską na czele przez długi okres czasu zajmowała się kwestiami prawnymi Mukhtara Abljazowa. "Otwarty Dialog" jest finansowany przez samego Abljazowa (na Ukrainie pracuje filia polskiej organizacji "Otwarty Dialog").

Dodajmy, że Kozłowską niedawno deportowano z Brukseli.

Należy podkreślić, że ostatni raz ukraińscy dziennikarze spotkali się z Kozlovską w czerwcu w Brukseli, kiedy robili zdjęcia. Po próbie korespondentów uzyskania od niej komentarza, obrończyni praw człowieka zwróciła się do policji i oskarżyła dziennikarzy o wszystkie śmiertelne grzechy, a w szczególności o szpiegostwo oraz pracę dla służb specjalnych.

Przez dwa dni dziennikarze usiłowali skontaktować się z panią Ludmiłą. Wreszcie, kiedy dziennikarzom udało się z nią porozmawiać - uzyskali nie odpowiedzi na pytania, ale agresywną, prześmiewczą reakcję i przeprowadzenie całego szoł. Dziewczyna odmówiła komentarza i zachowywała się zuchwale, tak jak zachowują się lidzie źle wychowani. Zaczęła prześladować korespondentów (Kozłowska nie była sama, towarzyszyła jej Bota Dżardemali, która ma status uchodźcy politycznego, a pracowała również w banku BTA, który figuruje w machinacjach finansowych Mukhtara Abljazowa) i nagrywać ich na komórkę.

Takie zachowanie bohatera śledztwa dziennikarskiego jest typowe, stanowi niechęć odpowiadania na niewygodne pytania.

W obawie przed dziwnym zachowaniem pani Ludmiły Kozłowskiej, ukraińscy korespondenci byli zmuszeni udać się do sklepu w celu uniknięcia prześladowań oraz nacisków.

Kozłowska oskarża dziennikarzy

Ludmiła Kozłowska wezwała policję i oskarżyła korespondentów o śledzenie jej osoby. Po przyjeździe policji federalnej ukraińscy korespondenci zostali zatrzymani i przewiezieni na posterunek policji w celu identyfikacji. Po sprawdzeniu dokumentów naszych kolegów policja ich uwolniła i przeprosiła.

W końcu sierpnia tego roku dziennikarze "StopKoru" dowiedzieli się, że po deportacji z Brukseli Kozłowska osiedliła się w kijowskim hotelu, z którego wychodzi wyłącznie w asyście prywatnych ochroniarzy. Obrończynię praw w towarzystwie trzech ochroniarzy jednocześnie dziennikarze widzieli na ulicach Kijowa.

"Ciekawe, dlaczego obrończyni praw człowieka chowa się za plecami ochroniarzy i kto opłaca ich usługi. Ponieważ widzieliśmy panią Liudmiłę późną porą, prawdopodobnie ochrona jest całodobowa" - zaznaczają przedstawiciele antykorupcyjnej organizacji "StopKor". Jednego z ochroniarzy dziennikarze widzieli wcześniej w ochronie innego bohatera materiału organizacji "StopKor”.

Ablyazov jest figurantem sprawy kradzieży środków finansowych kazachskiej instytucji finansowej w szczególnie wielkich rozmiarach. Przeciwko niemu są prowadzone liczne postępowania karne w Rosyjskiej Federacji, na Ukrainie, Kazachstanie oraz innych państwach. Prowadzimy dziennikarskie śledztwo w sprawie jego działalności. W tym celu udaliśmy się do Brukseli, gdzie przebywała prezes organizacji "Otwarty Dialog” Liudmyla Kozlovska.

Według naszych informacji, Liudmyla Kozlovska oraz Ablyazov są w romantycznych stosunkach.

13 czerwca 2018 roku w sieci umieszczono intymne video z udziałem Ablyazova i Kozlovskiej.

Źródło: Ukraiński portal STOPKOR. Z języka ukraińskiego tłumaczył Andrzej Rybałt.

AR/IAR/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt