Logo Polskiego Radia
Print

Donald Trump: nie pozwoliłbym na aneksję Krymu

IAR / PAP
Dariusz Adamski 12.07.2018 14:53
  • Na szczycie NATO w Brukseli zorganizowano dodatkową sesję z powodu krytyki sojuszników przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Do aneksji Krymu doszło za prezydentury Baracka Obamy. Nie pozwoliłbym na to - mówił prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump obarcza Baracka Obamę winą za aneksję KrymuPrezydent USA Donald Trump obarcza Baracka Obamę winą za aneksję KrymuPAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA

Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej w Brukseli, że nie potrafi powiedzieć, co się stanie z Krymem. Podkreślił jednak, że nie podoba mu się to, co się stało w tym regionie. - Do aneksji Krymu doszło za prezydentury Baracka Obamy. Ja nie pozwoliłbym na to - mówił amerykański prezydent.

Odniósł się również do relacji z Władimirem Putinem. - Nie chcę, by prezydent Rosji był zagrożeniem dla Europy lub USA. Dlatego mamy NATO. Ale mam nadzieję, że będziemy w stanie porozumieć się z Rosją - dodał. Trump spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Helsinkach. Poinformował, że zamierza na tym spotkaniu poruszyć kwestię Ukrainy.

Ponadto prezydent ponownie poruszył kwestię wydatków państw NATO na obronność. - Kraje NATO uzgodniły zwiększenie wydatków na obronność. Zobowiązania USA wobec NATO pozostają bardzo silne. Ale Stany Zjednoczone płacą za dużo. Sojusz pomaga bardziej Europie niż USA - podkreślił.

Jak pisze Reuters - Donald Trump ponownie zażądał w Brukseli od sojuszników w NATO szybkiego zwiększenia wydatków na obronność do 2 proc. PKB. Zagroził podjęciem przez USA działań w pojedynkę, ale - jak twierdzą źródła w NATO - nie była to groźba wycofania USA z Sojuszu. To ultimatum amerykański prezydent postawił podczas jednej z sesji na zakończonym już szczycie NATO w Brukseli.

IAR/PAP/dad

tags:
Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt